![]() |
|
||
Herstory Z historii kobiet w Polsce Publikacje Księgozbiór Feminizm / Gender / Mainstreaming Wystawa 2008 / Kobieta = zakaz wszelkiej dyskryminacji. ![]() Herstoria - pamięć kobiet
|
KOBIETY - GRUPY KOBIECE
Jeśli macie pomysł na warsztaty i grupę kobiet, do której adresujecie swoją propozycję -
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY! Prosimy o kontakt mailowy na adres, który znajduje się powyżej. AKTUALNOŚCI Izabela Jaruga-Nowacka Oglądany: 550 Dodany: 135 Dni 3 Godziny temu Izabelę Jarugę-Nowacką poznałyśmy na początku lat 90-tych. Była wtedy przewodniczącą Ligi Kobiet Polskich. Połączyła nas kwestia przerywania ciąży. Iza nie uznawała tej kwestii za sprawę światopoglądową. Uważała, podobnie jak my, że jest to kwestia wolności kobiet. Budowałyśmy relację z Izą stopniowo, poszerzając ją o inne kwestie związane z prawami kobiet, świadome wszelkich różnic, jakie nas dzieliły.
Iza, co sama podkreślała, uczyła się od nas feminizmu, wspólnie uczyłyśmy się spraw kobiet i ich politycznych uwikłań. Kiedy stała się polityczką, nadal przychodziła na nasze spotkania, siadała z boku i słuchała. W dniu, w którym została Pełnomocniczką Rządu, przyszła na nasza konferencję, usiadła jak zwykle z boku i dopiero kiedy skończyłyśmy, pokazała nam swoją nominację. Kobiety były dla niej bardzo ważne. Iza stała się bardzo ważna dla kobiet. Dzieliła z kobietami wszystko, sprawy polityczne i żarty, swój autorytet i mądrość, pieniądze. Broniła kobiet i nam pomagała. W naszym imieniu konfrontowała się ze światem. W zasadzie osamotniona w świecie wielkiej polityki, do końca wypełniała swoje feministyczne zadania. Była feministką, ale feminizmem nie epatowała. Kiedy pytałyśmy - Jak wytrzymujesz w tej polityce? -ze śmiechem odpowiadała – Jak coś mnie mocno denerwuje na przykład na jakiejś konferencji, szukam wzrokiem którejś z was. Przeważnie macie takie miny, że od razu mi lepiej. Ostatni raz widziałam Izabelę Jarugę-Nowacką po zakończeniu warszawskiej manify. Spotkałyśmy się przypadkiem, na mieście. Iza spieszyła na spotkanie z mężem, ja wracałam do domu. Przystanęłyśmy po przeciwnych stronach ulicy Pięknej, rozdzielone światłem. Iza wyciągnęła ramiona i machając do mnie, uśmiechała się radośnie. Taką chciałabym Ją zapamiętać. Chciałabym, żebyśmy wszystkie taką Ją pamiętały. Dodano: 22 Kwie 2010 przez Jolanta Plakwicz
Content Management Powered by CuteNews
|
||
![]() |
|
![]() |