![]() |
|
||
Herstory Z historii kobiet w Polsce Publikacje Księgozbiór Feminizm / Gender / Mainstreaming Wystawa 2008 / Kobieta = zakaz wszelkiej dyskryminacji. ![]() Herstoria - pamięć kobiet
|
KOBIETY - GRUPY KOBIECE
Jeśli macie pomysł na warsztaty i grupę kobiet, do której adresujecie swoją propozycję -
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY! Prosimy o kontakt mailowy na adres, który znajduje się powyżej. AKTUALNOŚCI O POLITYCE KOBIET I SYTUACJI ORGANIZACJI KOBIECYCH Oglądany: 938 Dodany: 404 Dni 1 Godzinę temu Z wypowiedzi uczestniczek wynikało, że w Polsce generalnie brakuje systematycznego monitorowania i badań nad specyfiką i wkładem organizacji kobiecych w rozwój demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Dlatego rozdział raportu zatytułowany „Kobiety w organizacjach pozarządowych” uznano za istotny przyczynek do wypełnienia tej luki. Jednakże, jak powiedziała jedna z uczestniczek: „W raporcie co prawda odnotowano, że brak jest aktualnych danych dotyczących sytuacji organizacji kobiecych, ale już w rekomendacjach Kongresu Kobiet zabrakło odpowiednich zaleceń w tej kwestii”. Szczególną uwagę poświęcono dyskusji nad wynikami najnowszego sondażu CBOS „Kobiety 2009”. Jedna z uczestniczek spotkania wyraziła ogólne wątpliwości co do przydatności powyższego sondażu dla rozwoju badań nad sytuacją kobiet w Polsce ze względu na brak badań korespondujących w odniesieniu do sytuacji mężczyzn. Pozostałe uczestniczki postanowiły jednak odnieść się przynajmniej do tych wyników sondażu, które miały charakter porównawczy z wynikami poprzednich sondaży CBOS. Najwięcej kontrowersji wzbudziły odpowiedzi respondentek na pytanie o przynależność do organizacji zajmujących się problemami kobiet. Uczestniczki spotkania zastanawiały się, czy odnotowany w sondażu spadek zainteresowania kobiet przynależnością do tego typu organizacji (w 1993r. – 20%, w 2009r. – 7%) należy interpretować jako sukces, czy klęskę tych organizacji. Niewiadomym pozostaje, czy i do jakiego stopnia tegoroczne respondentki CBOS kojarzyły znane im organizacje kobiece z działalnością na rzecz praw kobiet, na ile zaś (czy) utożsamiały je z „organizacjami zajmującymi się pomocą kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji”. Podkreślano, że jest coraz mniej organizacji kobiecych, które systematycznie zajmowałyby się rozwojem polityki kobiet. Jak powiedziała jedna z uczestniczek cytując opinię brytyjskiej socjolożki „feminizm w Polsce został rozparcelowany” pomiędzy luźno ze sobą powiązane, lub w ogóle nie powiązane, projekty kobiece. Inna dodała, że jej zdaniem „feminizm w Polsce kojarzy się kobietom wyłącznie z walką o prawa do aborcji, a duża część z nich tego prawa nie popiera, albo z parytetami/kwotami dla kobiet, które to kwestie należą do spornych z punktu widzenia kobiet”. Jedna z uczestniczek spotkania zauważyła, że „przy tak sformułowanym pytaniu większość respondentek mogła skojarzyć organizacje kobiece z organizacjami zajmującymi się wyłącznie charytatywną pomocą dla kobiet”. Możliwe też jest, że kobiety, jak dodała inna uczestniczka „nie widzą potrzeby, nie chcą postrzegać kobiet jako grupy społecznej, na dodatek dyskryminowanej, mającej swój interes, np. podniesienie statusu i osiągnięcie równych szans, bo inne linie podziału są dla nich ważniejsze. Albo też uważają, że - jak wskazują wyniki innych badań - co prawda kobietom jest trudniej, ale mogą osiągnąć to co chcą, a zależy to od podejmowanych przez nie indywidualnych działań, działania innych kobiet czy organizacji nie mają tu żadnego znaczenia”. Uczestniczki spotkania zgodziły się co do tego, że jeśli chodzi o polityczny rozwój kobiet, organizacje kobiece w coraz mniejszym stopniu są obecnie zdolne do odgrywania takiej roli. Jedna z nich sugerowała, że „zastanawiając się nad małym uznaniem i zainteresowaniem kobiet organizacjami kobiecymi, szczególne znaczenie przewiązywałabym do zmian mentalności i trudności w działaniu organizacji pozarządowych (nie tylko kobiecych), których prace są nakierowane na realizację projektów (ze względów finansowych) a nie na szerzenie pewnych idei (podnoszenie świadomości), lobbowanie na rzecz zmiany prawa, za którymi idą i zmiany kultury”. Z drugiej strony, jak stwierdziła inna: „mimo że jeszcze 10 lat temu organizacje kobiece były najważniejszymi kuźniami politycznego i intelektualnego rozwoju kobiet, a dzisiaj bardziej przypominają szwalnie projektowe, to jednak właśnie w nich tkwi wciąż największy potencjał rozwojowy w zakresie polityki kobiet”. W świetle tych rozważań jedna z uczestniczek podkreśliła, że choć trudno jest jej w pełni zgodzić się z przytoczonym przez prasę komentarzem dyrektor CBOS Mirosławy Grabowskiej co do wyników sondażu dotyczących umiejętności tworzenia przez kobiety idei, wizji i programu politycznego, jakoby "w opinii respondentek kobietom brakowało przede wszystkim doświadczenia politycznego", być może Mirosława Grabowska miała na myśli raczej „ogólne kompetencje kobiet w poruszaniu się w sferze publicznej, co potwierdzają badania”. Inna dodała, że „nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten komentarz należy odczytać jako sugestię skierowaną do kobiet, że jeśli chcą nabyć doświadczenia politycznego, to wyłącznie wskutek czegoś w rodzaju stażu w patriarchalnych strukturach politycznych, a przecież wiemy, że to jest nawoływanie do tokenizmu”. Uczestniczki zgodziły się co do tego, że trudno jest interpretować wynik badania CBOS bez jego pogłębienia, bez odpowiedzi na pytania, czy kobiety znają organizacje kobiece, jakie organizacje znają i jak je oceniają, czy widzą sens istnienia i działania organizacji kobiecych – jakich organizacji i jakiego działania, i czy kobiety mają wolę zrzeszania się, dlaczego tak, dlaczego nie, ze szczególnym odniesieniem do grup i organizacji działających na rzecz kobiet. Konieczne są także analizy o szerszej perspektywie, w których sytuacja kobiet i organizacji kobiecych byłaby tylko egzemplifikacją, np. na temat kondycji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce i jej uwarunkowań. W podsumowaniu spotkania uczestniczki zgodziły się ze zdaniem jednej z nich, która powiedziała: „Dla mnie to wszystko, o czym dziś rozmawiałyśmy wskazuje raczej na sukces organizacji kobiecych, przede wszystkim dlatego, że wizja i program wielu z nich staje się dziś częścią głównego nurtu polityki, a państwo powoli przejmuje pieczę nad wieloma rozwiązaniami, których 10 lat temu domagały się jedynie organizacje kobiece, a których wówczas państwo nie było skłonne podjąć, ale także dlatego, że mimo to wciąż – co nie bez znaczenia – kobiety tworzą grupy, gdzie wspólnie oceniają aktualne kierunki rozwoju polityki kobiet”. Dyskusja zorganizowana w ramach cyklu „Rozmowy w Bibliotece Feministycznej” odbyła się w dniu 20 lipca 2009r. w siedzibie Fundacji PSF Centrum Kobiet, przy ul. Mokotowskiej 55 w Warszawie. W dyskusji wzięły udział kobiety związane z polskim ruchem kobiecym, działaczki, edukatorki , ekspertki, badaczki. Dodano: 27 Lip 2009 przez Jolanta Plakwicz
Content Management Powered by CuteNews
|
||
![]() |
|
![]() |