![]() |
|
||
Herstory Z historii kobiet w Polsce Publikacje Księgozbiór Feminizm / Gender / Mainstreaming Wystawa 2008 / Kobieta = zakaz wszelkiej dyskryminacji. ![]() Herstoria - pamięć kobiet
|
KOBIETY - GRUPY KOBIECE
Jeśli macie pomysł na warsztaty i grupę kobiet, do której adresujecie swoją propozycję -
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY! Prosimy o kontakt mailowy na adres, który znajduje się powyżej. AKTUALNOŚCI ROZMOWA W BIBLIOTECE FEMINISTYCZNEJ - KOMENTARZ Oglądany: 529 Dodany: 401 Dzień 13 Godzin temu Zarówno stan wiedzy jak przytaczane raporty i materiały z kongresu Kobiet maja nutę dania odgrzewanego, są przede wszystkim opracowaniami z lat ubiegłych ( m.in. opracowanymi na podstawie materiałów wydanych wcześniej przez UNDP 2005-2007, a zatem odległych od czasu obecnego). Zatem tezy sformułowane podczas debaty o braku monitoringu i systematycznych badań, projektowanych w odniesieniu do wcześniejszych badań społecznych ( tj. socjologicznych, psychologicznych i ekonomicznych) wydają się jak najbardziej adekwatne dla istniejącego stanu rzeczy. Rzeczywiście brak spójnych programów przekrojowych badań prowadzonych z okresu na okres przez instytuty badawcze i niezależne badaczki, brak monitoringu równego statusu, bogatego we wskaźniki i dane segregowane ze względu na płeć, zarzuconego przez rząd PiS-u i jego kobiece uosobienie Panią Kluzik-Rostkowską, wytworzyły pustynię intelektualną w obszarze badań społecznych nad kobietami i mężczyznami. Pojedyncze badania są realizowane ad hoc i nie są referencyjne dla pozostałych, czy to ze względu na przyjętą metodologię czy obszar badawczy. Kim jesteśmy ? Jakie jesteśmy naprawdę? Czego potrzebujemy? Tego nie wiemy, wszak sondaż nie odpowie nam na pytania co i dlaczego, może być raczej punktem wyjścia do badań, refleksji i dyskusji i nie wolno go traktować jak diagnozy bo jest tylko sondażem i jest tak samo diagnostyczny jak każdy inny sondaż przedwyborczy. Jest punktem wyjścia. Rzeczywiste zachowania są inne. Próba zbadania opinii kobiet o samych sobie i o swoim miejscu w społeczeństwie, potrzebie samoorganizacji (sondaż CBOS, 2009) jest niewątpliwie ważnym przedsięwzięciem, aczkolwiek jak wskazały uczestniczki dyskusji niewystarczającym bez zdefiniowania i uwspólnienia podstawowych pojęć i definicji. Czymże jest organizacja kobieca, organizacja działająca na rzecz kobiet? Na ile wiążą się te pojęcia, jak to wskazano w dyskusji, z polityką socjalną tj. marginalizacją społeczną, problemami wykluczenia czy wreszcie problemami bezrobocia i/ lub rodziny, co mocno podkreślają polityczki i politycy, a media uwypuklają. Biznes w nie mniejszym stopniu deformuje te pojęcia wykorzystując fakt realizacji „projektów dla kobiet” jako wymiaru społecznej odpowiedzialności. Projekty są realizowane w celach biznesowych, a firmy te nie wskazują jak same realizują politykę równości na rzecz swoich pracownic czy otoczenia – tu już społeczna odpowiedzialność biznesu kończy się, jako przykład można wskazać jedną z firm konsultingowych, która w dziale kariera, przedstawia siebie jako firmę równych szans ponieważ:. "W tej działalności widzimy szanse nowych ścieżek rozwoju firmy oraz rozwoju gospodarczego, a także możliwości edukacyjne. Bacznie śledzimy problemy i oczekiwania społeczne, na które chcemy odpowiadać. Realizujemy politykę gender mainstreaming oraz realizujemy projekty z UE poruszające problematykę aktywizacji zawodowej kobiet, osób niepełnosprawnych oraz promocji elastycznych form zatrudnienia.” Zasady gender mainstreaming wymieniona firma nie wpisuje do swojej misji lecz do opisu strategii biznesowej – zatrudnienia, czyli tej taktyki , która odziera kobiety z lepszych perspektyw na starość. Forum Odpowiedzialnego Biznesu nagrodziło tę firmę. I tak kolejne osoby mogą mieć wrażenie, że ”realizacja projektu dla kobiet” to już polityka kobieca. Równość i polityki kobiece są utylitarne, po konsumpcji zostaną zutylizowane – chyba , że je poddamy „recyklingowi idei”, nie zmieniając ”idei równości” na rzecz „ idei zmiany”. Idea jest jedna, jej wykorzystanie wszak różne. Czy kobiety maja tę świadomość utylitarnego wykorzystania idei równości i statusu? Jaka jest powszechna świadomość? Co zebrane odpowiedzi w sondażu CBOS , 2009 odzwierciedlają ? Wyniki odzwierciedlają tak poziom jak i klimat społecznej i politycznej dyskusji wokół równości i polityki kobiecej sprowadzonej do celu biznesowego lub do problemu ekonomicznego i socjalnego. Problemu – a więc kwestii wstydliwej - w oderwaniu od kontekstu praw człowieka – kwestii uniwersalnej, stanowiącej o demokracji, i jej warunków koniecznych, czyli poszanowania praw jednostki. W tym chaosie pojęciowym i szumie medialnym funkcjonują współczesne Polki, które nie chcą mieć poczucia bycia „gorszymi” tj. dyskryminowanymi, ”problemowymi” - jednoznacznie wpisywanymi w jedną kategorię z niepełnosprawnymi lub, nie daj bóg, z osobami o innej orientacji. Współczesne Polki chcą być „normalne” i korzystać z praw i możliwości przy czym nie postrzegają swoich obecnych możliwości rozwoju jako rezultatu wysiłków i działań ruchu kobiecego (w całej tego ruchu różnorodności) , lecz jako status quo. Już inaczej wygląda świadomość kobiet dotycząca spraw ekonomicznych, od wynagrodzeń począwszy (eden z namacalnych, mierzalnych na poziomie jednostki dowodów nierówności), a na potencjale nabywczym kończąc. (na podstawie raportów nt. wynagrodzeń i badań marketingowych – 2008-2009). Ekonomiczna świadomość, rozbudzana także przez przedstawicielki neo-liberalnych organizacji jest szersza niż świadomość polityczna Polek. Jeżeli kobiety odrzucają zorganizowaną formę współ-bycia, współ-istnienia to skąd ta imponująca obecność na Kongresie Kobiet ? Dlaczego zaistniała taka ogromna potrzeba spotkania innych Kobiet podczas Kongresu? Skąd ten aplauz dla przedstawicielek „nowego polskiego feminizmu” z roczników lat 70-tych i późniejszych? Ta obecność to deklaracja przynależności do grupy kobiet spełnionych, popularnych i tych , które odniosły sukces bądź to gospodarczy bądź polityczny. To z mojej perspektywy chęć przeciwstawienia się obrazowi „tej gorszej”, „ofiary” tak aktywnie propagowanemu przez media biało-czarne, a poszukiwanie swojego obrazu „tej pięknej” „odnoszącej sukcesy” na drugim krańcu elity medialnej w lakierowanych okładkach . Brak w tym powszechnym komunikacie miejsca dla kobiety zwykłej i rozumnej, o czym pisała Irena Krzywicka – i ani jedna linijka jej felietonów nie straciła, niestety, na aktualności. Skąd te zawirowania i zawłaszczania pojęć, wprowadzanie pojęć ogólnych i nie zdefiniowanych, zamaskowanych „ nakazami Unii”? Jedną z przyczyn jest niewątpliwie dość nieudolne wprowadzanie pojęć i polityk europejskich przez polską administrację, wynikające często z niechlujnego i niekompetentnego tłumaczenia istotnych dokumentów i zapisów polityk na język polski. Język polityczny operujący uproszczeniami pogarsza tę sytuację. Doświadczenie polityczne polskich kobiet, często nieobecnych w gremiach partii politycznych, bezpiecznie lokujących się na pragmatycznych, zrozumiałych nizinach samorządowych, jest mocno ograniczone, po drugiej stronie nie mamy równie kompetentnych partnerów. Wzajemne relacje sprowadzają się do kwestii ekonomicznych , nacechowane są silnymi relacjami konkurencji i wzorcami kultury męskiej. Na relacje społeczne i istotne problemy nie ma miejsca w tej przestrzeni publicznej, a ważne znikają w „nowo-mowie”, odhaczone przez urzędników w raporcie ewaluacyjnym – odbyło się, 60 osób obecnych w tym 10% kobiet. W takim kontekście należy też rozważać wypowiedź Pani Grabowskiej – z perspektywy statystyka, a nie badaczki społecznej - kobiety statystycznie stanowią błąd odchylenia w polityce 5 %. Analizy sondażu są dość pobieżne, niewątpliwie ze względu na pośpiech przedkongresowy, nie zwalnia nas to jednak od analizowania nie tylko większości statystycznej, ale i pochylenia się nad pozostałymi wartościami statystycznymi - badawczego pochylenia, z użyciem najbardziej wyrafinowanych technik badań jakościowych – bo nie tylko jest kwestia „braku doświadczenia politycznego”, ale i jakości tego doświadczenia dla tych kobiet, które nie są już obecne w polityce i tych, które nie chcą do niej wejść. Pytanie dlaczego będzie nam towarzyszyć także i przy kolejnych powierzchownych sondażach. Beata Grudzińska Dodano: 30 Lip 2009 przez Jolanta Plakwicz
Content Management Powered by CuteNews
|
||
![]() |
|
![]() |